Tag Archives: chetne do zaplodnienia

Frykadelki wikipedia

Zarzuciłam (prawie) całkowicie palenie i nie wypiłam ani łyczka alkoholu, by nie zaszkodzić memu dziecku. Nawet nie dotykałam aspiryny, za to regularnie łykałam tabletki z jodem, by dziecko nie miało wola. Wpychałam w siebie witaminki – aż nie mogłam już patrzeć na sałatę. Piłam herbatkę z liści malin (ma uelastyczniać tkanki dróg rodnych) mimo, że robiło mi się po niej niedobrze. Jednak do uzyskania aureoli to nie wystarczyło. Duch był wprawdzie mocny, ale ciało słabsze. Rezygnowałam z tak wielu rzeczy, a mimo to stale miałam uczucie, że to nie wystarcza. Zamiast Mozarta, którego muzyka uspokajać ma dzieci w łonach matek, słuchałam rocka. Gdy dopadały mnie stare nawyki i chętki, pozwalałam sobie na macha z papierosa męża, bądź na łyk piwa z jego szklanki. Trafiały mnie za to strofujące spojrzenia całkowicie obcych mi ludzi, a złe sumienie było moim stałym towarzyszem. Oczywiście podczas ciąży było też wiele pięknych chwil. Wtedy, gdy po raz pierwszy poczułam ruchy mego dziecka. Albo jak odkryłam mego syna uśmiechającego się zuchwale z ekranu USG. W stosunku do innych i ja zaczęłam odgrywać rolę beztroskiej i niczym nie obciążonej brzemiennej. Jedynie najbliższym przyjaciółkom zwierzałam się z prawdziwych, dalekich od beztroski odczuć. Denerwowało mnie też, że kobieta w ciąży staje się niejako własnością publiczną. Wszyscy dookoła uważali za stosowne podzielić się światłymi radami, a całkowicie obcy ludzie przykładali dłoń do mego rosnącego brzucha pytając z miłym uśmiechem: „No i jak, kiedy rodzimy?”. Skurczenie się osobistej przestrzeni, zmniejszenie dystansu do innych ludzi wkurzało mnie niemal tak samo, jak wciąż powtarzające się dobre rady położników- hobbystów.

Cześć, mam na imię Agata, od wielu lat jestem matką, a także babcią. Przez całe moje życie zajmowałam się dziećmi, stąd moje wieloletnie doświadczenie. Chciałabym się tu z wami nim podzielić, zapraszam 🙂
error: Content is protected !!