Zasługi francuskiego ginekologa są bezsprzeczne

Choć trzeba jednocześnie przyznać, że swymi teoriami wywołał on prawdziwy boom na przygotowania przedporodowe. Za ciężarne kobiety zabrały się rehabilitantki, akuszerki, a w późniejszym czasie również zawodowe nauczycielki szkół rodzenia, przygotowując je według programów Lamaze’a, Leboyer/Odenta, Zilgrei czy Dicka-Reada. Z czasem euforyczne nastroje nieco się uspokoiły, jednak przygotowanie do porodu bądź gimnastyka przedporodowa należą do standardowego programu większości przyszłych matek. Przy olbrzymiej ilości ofert trudno się na cokolwiek zdecydować, w końcu nie jest to tylko kwestia teorii, która akurat do nas przemówiła, ale i zagadnienie harmonii międzyludzkiej, stosunków wewnątrz grupy oraz kompetencji wykładowczyni. Niestety, nadal jest zbyt wiele kursów, które nie pracują z kobietami, lecz starają się przygotować do porodu niejako ponad ich głowami. Wielu wykładowczyniom brakuje właściwego wyczucia oraz zrozumienia dla indywidualnych problemów. Kompensują to najczęściej nadmiarem ideologii, od czego większości słuchaczek robi się mdło.

Cześć, mam na imię Agata, od wielu lat jestem matką, a także babcią. Przez całe moje życie zajmowałam się dziećmi, stąd moje wieloletnie doświadczenie. Chciałabym się tu z wami nim podzielić, zapraszam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

error: Content is protected !!