Jakie są jednak tego przyczyny?

Eksperci twierdzą, że coraz mniej kobiet jest właściwie przygotowanych do życia z dzieckiem. Mają jedynie mętne wyobrażenie o wymaganiach, jakie osesek stawia matce i nie zdają sobie sprawy z tego, do jakiego stopnia fatalne skutki dla nerwów niesie ze sobą brak snu. Do tego dochodzi mocno zakorzeniony w psychice wyidealizowany obraz matki takiej, jaką się powinno być oraz swego rodzaju „kredyt psychiczny” zaciągnięty we wczesnym dzieciństwie. Pomocne bywa uświadomienie sobie, że złość na dziecko również należy do „normalnych” reakcji, a tłumienie jej powoduje, że po pewnym czasie wybuchnie ona z tym większą siłą. Trzy dobre rady: By generalnie uniknąć takich sytuacji młode matki muszą zorganizować sobie odpowiednią ilość wypoczynku. Z jednej strony należy podzielić się opieką nad dzieckiem, z drugiej zaś czas wolny wynikający np. ze snu dziecka wykorzystywać wyłącznie dla siebie. Stan nerwów poprawi się jedynie wtedy, gdy kobieta uzyska możliwość zrównoważenia deficytu snu i znajdzie trochę czasu b) pomyśleć o sobie. W krańcowej sytuacji, gdy czujemy, że przestajemy panować nad złością, należy pomiędzy sobą a dzieckiem natychmiast stworzyć fizyczny dystans. Można w tyn celu wyjść do drugiego pokoju czy na balkon, po boksować się z poduszką lub zagryźć ręcznik. A później wolno policzyć do dziesięciu lub wykonać trzy głębokie oddechy. To rozluźnia i pomaga się opanować. Gdy złość nadal się w nas gotuje, można zadzwonić do najbliższej przyjaciółki. Rozmowa o własnej złości o przyczynach ją wywołujących neutralizuje niepożądane emocje.

Cześć, mam na imię Agata, od wielu lat jestem matką, a także babcią. Przez całe moje życie zajmowałam się dziećmi, stąd moje wieloletnie doświadczenie. Chciałabym się tu z wami nim podzielić, zapraszam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

error: Content is protected !!