Ile „rodzica” potrzebuje dziecko?

Niektórzy pomyślą: Przecież dziecko wcale nie musi wychowywać swych rodziców, gdyż posiadając dziecko automatycznie podporządkowujemy własne potrzeby potrzebom dziecka. Wyobrażenie to jest częścią propagowanego obecnie mitycznego etosu matki, w myśl którego zaspokajanie wszystkich dziecięcych potrzeb jest sprawą o najwyższym priorytecie. W książce tej w różnych miejscach zwrócono jus uwagę na fakt umykający uwadze piewców tego mitu: jedni osoba, chcąc sprostać wszystkim potrzebom małego dziecka staje się beznadziejnie przeciążona. Mimo to wiele kobie skłonnych jest realizować ów mit ofiarnie i z samozaparciem. Dla nich dopasowanie się do potrzeb potomstw; możliwe jest jedynie przy zrezygnowaniu z jakiejkolwiek wolności osobistej. Nie będziemy w tym miejscu roztrząsa czy to dobrze czy źle, gdyż jest to wyrazem własnego poglądu, zależnego zazwyczaj od osobistego nastawienia d< życia. Jeśli ktoś sądzi, że uszczęśliwi go wyłącznie dziecko kuchnia i piaskownica nie ma problemu. Co jedna’ z wieloma przeciążonymi matkami, nie znajdującymi szczęścia w nowej roli? One potrzebują wolności i przestrzeni by „prawidłowo” kochać dziecko, potrzebują też dystansu, by móc się rozkoszować bliskością.

Cześć, mam na imię Agata, od wielu lat jestem matką, a także babcią. Przez całe moje życie zajmowałam się dziećmi, stąd moje wieloletnie doświadczenie. Chciałabym się tu z wami nim podzielić, zapraszam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

error: Content is protected !!