Dla rodziców ma to swą oczywistą konsekwencję

Jeśli nie chcą żyć w stałym konflikcie ze swym potomstwem, muszą ugiąć się przed wciąż powtarzającym się porządkiem dnia. To, co dla dzieci staje się stałą strukturą, jest dla rodziców przede wszystkim dla matki dużym obciążeniem. Zwłaszcza, jeśli chce żyć według zasady: dziecko, kuchnia, piaskownica. W konsekwencji może dojść do tego, że jej dni utoną w jednorodnej pulpie czasowej. Nie czekają na nią żadne inne wyzwania, więc dni spędza w gotowości. Czeka, aż dziecko nareszcie zaśnie, czeka, aż znów się obudzi, czeka, aż mąż wreszcie wróci z pracy. Dopasowuje swoje życie do życia innych członków rodziny. Czy to jest to? Dzieci potrzebują rytuałów, by nadać swym dniom jakąś strukturę. Od rodziców zależy ukształtowanie tych rytuałów tak, by wygospodarować choć trochę czasu i przestrzeni dla siebie. Obchodzenie się z dziecięcymi przyzwyczajeniami jest bardzo trudną sprawą, w której psychika maleństw odgrywa zasadniczą rolę. Mimo to błądzi każdy, kto sądzi, że jedynie za sprawą bezwarunkowego dopasowania się do wymogów dziecka jest się dobrą matką czy dobrym ojcem. Dzieci potrzebują więcej, niż tylko niezakłóconego odbębnienia dnia. Potrzebują przede wszystkim rodziców zadowolonych z siebie i ze swego życia.

Cześć, mam na imię Agata, od wielu lat jestem matką, a także babcią. Przez całe moje życie zajmowałam się dziećmi, stąd moje wieloletnie doświadczenie. Chciałabym się tu z wami nim podzielić, zapraszam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

error: Content is protected !!