Co właściwie dzieje się z nami, gdy nasze dzieci (synowie, córki) stają się rodzicami?

Następuje nie tylko przesunięcie generacyjne, ale stajemy się też trochę „doroślejsi”. Dziec przed oczyma dorosłych trzymają zwierciadło ukazując niektóre rzeczy jaśniej niż rzeczywistość. Należy do nich ten stosunek do własnych rodziców. Relacja do nich może ulec wielkiemu przeobrażeniu, może dojść do porozumienia często niemożliwego przez lata jednak na zupełnie innym niż dotychczas, „równouprawnionym” poziomie. By umożliwić ponowne zbliżenie, trzeba najpierw uprzątnąć gruzy po starych konfliktach i uporać się z rywalizacją Dla niektórych młodych matek jest to bardzo bolesne doświadczenie. To, co do tej pory egzystowało podprogowe jako konflikt matka-córka, urasta do otwartej wojny. Do prowadzenie do „zbrojnego” starcia jest jak rozcięcie na obrzmiałego wrzodu jest to po prostu nieuniknione, gdy stłumienie tego konfliktu w większości wypadków nie jest możliwe. Każda matka musi uczyć się na własnych doświadczeniach samodzielnie nabywając wiedzę i każda babcia musi to uznać. Posiadanie dziecka skrywa w sobie pewną kompetencję, która umożliwia nam komunikowanie się z rodzicami na tym samym poziomie. Doświadczenie pod nazwą „bycie rodzicem” otwiera oczy na problemy powstające w wyniku nowej sytuacji życiowej i nowej roli, jaką w niej odgrywamy. Nagle w zupełnie innym świetle widzimy własne dzieciństwo i młodość, pojmując jednocześnie, jak często bywaliśmy niesprawiedliwi.

Cześć, mam na imię Agata, od wielu lat jestem matką, a także babcią. Przez całe moje życie zajmowałam się dziećmi, stąd moje wieloletnie doświadczenie. Chciałabym się tu z wami nim podzielić, zapraszam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

error: Content is protected !!