A propos myśli

Również one przestają być wyłączną własnością matki. Przed chwilą jeszcze spokojnie śpiące dziecko bez pudła wyczuwa, kiedy matka z rozkoszą zamierza właśnie zanurzyć się w wannie. Specjalnym zmysłem postrzega, gdy matka podając butelkę oddala się od niego zatapiając się we własnych myślach i głośnym wrzaskiem przywraca ją rzeczywistości. Na skutek tego matka w coraz większym stopniu wyzbywa się własnego życia, podporządkowując je woli dziecka. Efektem tego są przerwane rozmowy telefoniczne, nie dokończone listy, zlew pełen brudnych garów, zimny obiad i złe sumienie. Podręczniki managerów definiują stres jako batalię różnych wymagań w tym samym czasie. Dla wszystkich młodych matek czas jest artykułem deficytowym. Wprawdzie zmieniają one swe życie pod kątem nowych priorytetów, mimo to potrzebowałyby sześciu rąk i co najmniej dwu głów, by się ze wszystkim uporać. Właściwie powinno to wypełniać ich życie, jednak paradoksalnie pojawia się poczucie, że w czasie spędzanym z dzieckiem zbyt mało się dzieje. Nagle brakuje miary dla wykonanej pracy, nie mówiąc już o jakiejś zapłacie czy rekompensacie za wszystkie starania. Czy to ma być szczęście macierzyństwa? Tak, gdyż jeśli zaczniemy obcować z naszym dzieckiem nie traktując go jak intruza, odczujemy nagle miłość, czułość i dobroczynne poczucie odpowiedzialności: I zanim to sobie dobrze uświadomimy, nowy, wspaniały świat już nas chwycił i wciągnął.

Cześć, mam na imię Agata, od wielu lat jestem matką, a także babcią. Przez całe moje życie zajmowałam się dziećmi, stąd moje wieloletnie doświadczenie. Chciałabym się tu z wami nim podzielić, zapraszam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

error: Content is protected !!