„Nie jestem już taka jak kiedyś!”

Piersi są za duże, brzuch galaretowaty, uda za mało jędrne a włosy stale tłuste. Tuż po urodzeniu dziecka największym pragnieniem większości kobiet jest powrót do dawnej formy. Choć sam poród ulżył o kilka kilo, jednak ciało działa w zupełnie inny sposób. Dawniej wszystko zostałoby doprowadzone do porządku w try miga, ale dziś – dziś brakuje czasu i człowiek nawet o tym nie może pomyśleć. Bardzo trudno opisać szok, jakiego doznaje większość kobiet widząc się pierwszy raz po porodzie nago w lustrze. Nic wydaje się nie zgadzać, ciało nie promieniuje już erotyką, a przedstawia sobą jedynie wartość użytkową. Wielkie piersi ciążą, brodawki często są zaognione i cieknie z nich mleko. Brzuch jest zapadnięty i pomarszczony, często pokryty pasami rozstępów, połyskujących szarofioletowo. Waga nadal pokazuje dalekie od ideału wskazania, a dieta jest tabu przecież się karmi! Wraz z psychicznym obciążeniem powodowanym przez dziecko (patrz rozdział pierwszy) obraz taki dodatkowo deprymuje. Uświadomione kobiety wiedzą, że organizm potrzebuje czasu, by zregenerować się po trudach ciąży porodu. Jednak większość młodych matek miast dać ciału trochę czasu, posypuje głowę popiołem i zakłada „wory
pokutne”. Ulubionym ciuchem staje się powyciągana bawełniana bluza, której bezkształtność przewyższają już chyba tylko powypychane spodnie od dresu. Zestaw do makijażu chowa się głęboko w szafce, a włosy miast układać tnie się krótko. Od pięknej księżniczki do kopciuszka jest tylko jeden krok ale w złą stronę.

Cześć, mam na imię Agata, od wielu lat jestem matką, a także babcią. Przez całe moje życie zajmowałam się dziećmi, stąd moje wieloletnie doświadczenie. Chciałabym się tu z wami nim podzielić, zapraszam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

error: Content is protected !!