This is default featured slide 1 title

This is default featured slide 2 title

This is default featured slide 3 title

This is default featured slide 4 title

This is default featured slide 5 title

Moje dziecko ma napady złości w restauracjach

Nie zabieraj dziecka do restauracji, dopóki nie nauczysz go odpowiedniego zachowania. Zabawy w restauracji są do przyjęcia tylko w McDonald’s. Musisz mieć pewność, że maluch rozumie, na czym polegają dobre maniery, zanim stworzysz sytuację, w której nie będzie w stanie odpowiednio postępować. Jeżeli dziecko jest niegrzeczne, musisz natychmiast zabrać je z restauracji (podobnie jak w przypadku złego zachowania w sklepie). Najlepszym sposobem na nauczenie prawidłowego zachowania jest zabawa w restaurację. Większość małych dzieci zapamięta reguły tej zabawy. To doskonała okazja do pokazania dziecku, jak należy odnosić się do kelnera, oraz kiedy mówić „proszę” i „dziękuję”. Również w stosunku do ciebie malec powinien często używać tych słów. Problem: Moje dziecko udaje, że jest chore, aby wykręcić się od pójścia do szkoły Gdy tylko upewnisz się, że dziecku nic nie jest, zacznij traktować je, jakby rzeczywiście było chore. Niech położy się w łóżku, następnie zgaś światło i wyłącz telewizor. Wyjaśnij maluchowi, że zdaniem lekarza oglądanie telewizji jest bardzo szkodliwe dla oczu. Dziecko natychmiast zmieni zdanie co do swojego samopoczucia, ponieważ takie siedzenie w domu jako rezultat „sprytnego” planu przestanie być zabawne.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Moje dziecko nie rozumie słowa „nie”

Dla wielu dzieci odpowiedź „nie” jest rodzajem wyzwania. Istnieją dwa proste sposoby radzenia sobie w takiej sytacji, pozwalające uniknąć kłótni. Spokojnie powiedz dziecku: „Zrobisz tak, jak mówię”. Zaczekaj, aż malec ochłonie, nic nie mów, a zobaczysz, że to skutkuje. Nie przekupuj. Nie dawaj możliwości wyboru. W przeciwnym razie znów skończy się na dyskusji i nic nie osiągniesz. Alternatywnym rozwiązaniem jest powiedzenie „tak”, np. „Tak, możesz zjeść swój deser, kiedy skończysz obiad”, lub „Tak, będziesz mógł pobawić się na dworze, gdy odrobisz lekcje”, albo „Tak, możesz obejrzeć kreskówki, gdy tylko weźmiesz prysznic i przygotujesz się do szkoły”.
Problem: W sklepie moje dziecko dostaje ataku histerii Natychmiast zostaw koszyk, weź dziecko za rękę i wyprowadź ze sklepu. W drodze do domu nie dyskutuj i nie krzycz. Jeżeli wcześniej ustaliliście zasady zachowania, zastosuj karę przewidzianą w przypadku, gdy malec cię nie słucha. Podczas następnej wyprawy na zakupy, zostaw dziecko w domu z opiekunką, drugim rodzicem lub sąsiadką. Później zapytaj je, czy sądzi, że od tej pory będzie umiało zachować się grzecznie. Jeśli przytaknie, w nagrodę zabierz je ze sobą, gdy znów pojedziesz do sklepu. Nie nagradzaj dziecka kupowaniem nowej zabawki. Jeżeli masz zwyczaj robienia mu prezentów przy okazji każdych zakupów, należy to zmienić.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

W pokoju mojego dziecka panuje okropny bałagan

Nie miejmy zbyt wygórowanych wymagań w stosunku do naszych dzieci. Poczucie ładu i porządku jest zakodowane w systemie nerwowym i nie rozwija się jednakowo u wszystkich ludzi. Jeżeli twoje dziecko nie ma tego daru, nie oczekuj, że będzie robiło coś, czego nie potrafi. Nie znaczy to jednak, że nie ma sposobu na małych bałaganiarzy. Można wypróbować tzw. „sobotni worek”. Poproś dziecko, by pozbierało porozrzucane zabawki, zarówno w swoim pokoju, jak i w całym domu. Następnie rozejrzyj się i to, co nie zostało sprzątnięte, włóż do worka przeznaczonego specjalnie na ten cel. Dopiero w sobotę, wyjmij z niego te zabawki, którymi dziecko chce się bawić. Wkrótce malec sam zrozumie, że lepiej utrzymywać swoje rzeczy w porządku. Problem: Moje dziecko nie potrafi zdecydować, czym chce się bawić, i wyjmuje wszystkie zabawki naraz W większości przypadków dzieci zachowują się tak nie dlatego, że są z natury niechlujne. Przyczyną takiego postępowania jest fakt, że jedna zabawka bądź gra nie sprawia im przyjemności. Dobrze bawią się tylko wtedy, gdy ich uwaga jest rozpraszana przez inne zabawki znajdujące się w zasięgu ręki. Rozwiązanie jest proste: ogranicz dziecku wybór. Odłóż część zabawek i co kilka tygodni pozwól dziecku wymienić używane na te, którymi się ostatnio nie bawiło.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Moje dziecko dyskutuje wszystko, co powiem

Winą za to można obarczyć pewnego rodzicielskiego guru, który jakieś dziesięć lat temu twierdził, że jesteśmy zbyt surowi w stosunku do naszych dzieci. Utrzymywał on, iż jeśli nie pozwolimy dzieciom negocjować, nie nauczymy ich wykorzystywać własnej, wrodzonej inteligencji. To było błędne rozumowanie. Dyskutowanie z dziećmi odbiera ci rodzicielski autorytet. Twoje życie zmieni się wkrótce w klub dyskusyjny i możesz być pewien, że twojemu dziecku wystarczy energii, by cię przegadać. W ten sposób nic nie osiągniesz.
Dla dzieci dyskutowanie jest grą. Będą zabawiać się twoim kosztem jak dobrze opłacany adwokat, zmuszając cię, byś wyjaśniał każdą swoją decyzję. Skończy się na tym, że powiesz zbyt wiele. Im więcej słów używasz, tym gorzej dla ciebie. To jak dostarczanie amunicji przeciwnikowi. Po prostu nie dyskutuj. To ty ustalasz zasady w domu, bądź konsekwentny. Nie daj się wyprowadzić w pole, udzielając odpowiedzi na setki pytań w rodzaju: „Dlaczego?” Polegaj na starym, sprawdzonym stwierdzeniu: „Ponieważ ja tak mówię”. Później jednak, w ciągu dnia, wyjaśnij dziecku, dlaczego podjąłeś taką, a nie inną decyzję.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn
error: Content is protected !!