Nałóg wyrywania sobie włosów

Patologiczne wyrywanie włosów lub trichotilomania wynika właściwie z zaburzeń kontroli odruchów, ale równocześnie jest ściśle związana ze stanem lękowym, który nasila objawy choroby. Nie wiadomo dokładnie, co zmusza ludzi do wyrywania sobie włosów. Z całą pewnością można natomiast stwierdzić, że to chorobliwe zachowanie jest bardziej rozpowszechnione wśród dzieci, niż wcześniej sądzono. Istnieją dwa rodzaje patologicznego wyrywania włosów. Jeden z nich, mniej groźny pojawia się u dzieci między pierwszym a szóstym rokiem życia i stopniowo zanika, w miarę jak dziecko dorasta. Drugi rodzaj występuje u nastolatków i mogą mu towarzyszyć liczne poważne zaburzenia psychiczne. Dziecko z tricho- tilomanią odczuwa ogromne wewnętrzne napięcie, które poprzez wyrywanie włosów zostaje rozładowane. Nałóg oszpeca i wyniszcza małych pacjentów. Dzieci nie tylko są łyse, bez brwi i rzęs, ale tracą również poczucie własnej godności. Innym symptomem choroby jest bardzo szybkie tempo mówienia wynikające ze zdenerwowania i natłoku myśli. Pocieszający jest fakt, że leki i wizyty u psychologa mogą skutecznie zwalczyć chorobę. Jedna z moich pacjentek zaczęła wyrywać sobie włosy, gdy miała półtora roku. Z tyłu głowy i po obu jej stronach miała widoczne place łysiny. Od samego początku była niespokojnym dzieckiem. Ciągle dokuczały jej kolki i przeszkadzał każdy hałas. Zwykle leżała spokojnie kilka minut, po czym zaczynała grymasić. Owijała sobie włosy wokół palców i wyrywała je całymi kępkami, ssąc w tym czasie kciuk drugiej ręki. Właściwie już wcześniej, gdy tylko włosy były wystarczająco długie, brała kosmyki między palce i nieustannie je pocierała. Kiedy matka ją przytulała, córka próbowała wyrywać włosy również jej. Zachowanie to pojawiało się u dziecka od czasu do czasu, zazwyczaj wiosną i jesienią. Kiedy rodzice ogolili dziewczynce głowę, dziecko sprawiało wrażenie znacznie szczęśliwszego.

Cześć, mam na imię Agata, od wielu lat jestem matką, a także babcią. Przez całe moje życie zajmowałam się dziećmi, stąd moje wieloletnie doświadczenie. Chciałabym się tu z wami nim podzielić, zapraszam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

error: Content is protected !!