Moje dziecko dyskutuje wszystko, co powiem

Winą za to można obarczyć pewnego rodzicielskiego guru, który jakieś dziesięć lat temu twierdził, że jesteśmy zbyt surowi w stosunku do naszych dzieci. Utrzymywał on, iż jeśli nie pozwolimy dzieciom negocjować, nie nauczymy ich wykorzystywać własnej, wrodzonej inteligencji. To było błędne rozumowanie. Dyskutowanie z dziećmi odbiera ci rodzicielski autorytet. Twoje życie zmieni się wkrótce w klub dyskusyjny i możesz być pewien, że twojemu dziecku wystarczy energii, by cię przegadać. W ten sposób nic nie osiągniesz.
Dla dzieci dyskutowanie jest grą. Będą zabawiać się twoim kosztem jak dobrze opłacany adwokat, zmuszając cię, byś wyjaśniał każdą swoją decyzję. Skończy się na tym, że powiesz zbyt wiele. Im więcej słów używasz, tym gorzej dla ciebie. To jak dostarczanie amunicji przeciwnikowi. Po prostu nie dyskutuj. To ty ustalasz zasady w domu, bądź konsekwentny. Nie daj się wyprowadzić w pole, udzielając odpowiedzi na setki pytań w rodzaju: „Dlaczego?” Polegaj na starym, sprawdzonym stwierdzeniu: „Ponieważ ja tak mówię”. Później jednak, w ciągu dnia, wyjaśnij dziecku, dlaczego podjąłeś taką, a nie inną decyzję.

Cześć, mam na imię Agata, od wielu lat jestem matką, a także babcią. Przez całe moje życie zajmowałam się dziećmi, stąd moje wieloletnie doświadczenie. Chciałabym się tu z wami nim podzielić, zapraszam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

error: Content is protected !!