Już po wszystkim nie unikaj rozmowy na temat tego, co się stało

Nawet jeśli dziecko niechętnie o tym mówi, zachęć je do otworzenia się przed tobą. Możesz zacząć od słów: „Nie wiem jak ty, ale ja byłem przerażony” lub: „Na pewno strasznie się bałeś, ja w każdym razie bałem się okropnie”. Należy tak pokierować rozmową, aby dziecko przekonało się, że nie jest ofiarą żywiołu, ale wyszło z tej ciężkiej próby zwycięsko. W Stanach Zjednoczonych specjalna organizacja do spraw ofiar tragedii (The National Organization for Victim Assistance) proponuje tzw. trzy kroki pomagające powrócić dzieciom do normalnego życia po strasznych przejściach. Pierwszy z nich ma na celu oswojenie dziecka z trudną sytuacją, która przecież może się powtórzyć. W ramach tego kroku wspólnie z dzieckiem można zaangażować się w pomoc rodzinom, które najbardziej ucierpiały, na przykład dostarczając im jedzenie lub usuwając razem z nimi skutki katastrofy. Poza tym nie należy zbyt często włączać telewizji, ponieważ wiadomości zwykle wielokrotnie pokazują sceny tragedii. Dziecko będzie zdezorientowane, myśląc, że huragan lub trzęsienie ziemi jeszcze się nie skończyło. Drugi krok umożliwia dziecku zrozumienie własnych reakcji związanych z przykrym przeżyciem, takich jak: gniew, strach, smutek, żal, poczucie zagubienia i straty. Powiedz dziecku, że to naturalne i ty też odczuwasz to samo. Zapewnij je, że razem poradzicie sobie ze wszystkim. Ważne, aby jak najwięcej z nim rozmawiać. Czynności podejmowane w ramach ostatniego kroku przygotowują dziecko na trudny czas usuwania skutków katastrofy, a także pomagają mu opanować strach przed następnym takim wydarzeniem. Rozmawiaj z malcem o wszystkim, co może ponownie obudzić jego lęk, np. rocznica katastrofy, wycie syren alarmowych, grzmoty i błyskawice czy też ostrzeżenie o nadciągającej burzy. Gdy uświadomimy dziecku, że jesteśmy dobrze przygotowani, jego strach będzie mniejszy.

Cześć, mam na imię Agata, od wielu lat jestem matką, a także babcią. Przez całe moje życie zajmowałam się dziećmi, stąd moje wieloletnie doświadczenie. Chciałabym się tu z wami nim podzielić, zapraszam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

error: Content is protected !!