Jak pomóc dziecku pokonać lęk przed porażką

DOSKONALE ROZUMIEM MAŁYCH pacjentów, którzy boją się niepowodzeń. Kiedy chodziłam do szkoły podstawowej, nigdy się nie zgłaszałam, obawiałam się bowiem, że w przypadku błędnej odpowiedzi nauczyciele i koledzy wyśmieją mnie. Nigdy też nie prosiłam nauczyciela o dodatkowe wyjaśnienie, nie mówiąc już o pójściu „na ochotnika” do tablicy. Przez lata szkolnej nauki zawsze starałam się sama znaleźć odpowiedź na dręczące mnie pytania, aby przypadkiem nikt nie dowiedział się, że czegoś nie wiem. Podczas studiów na zajęciach prowadzonych metodą badań i poszukiwań przechodziłam prawdziwe męki. Co będzie, jeśli się pomylę? Na egzaminach ustnych dostawałam ataku paniki. Nawet jeśli znałam materiał w najdrobniejszych szczegółach, zawsze gdy otwierałam usta, mówiłam coś, co zupełnie nie miało sensu. Musiałam dziękować komisji egzaminacyjnej za to, że odsyłała mnie do domu w celu uporządkowania wiadomości. Nigdy nie zapomnę, jak się wtedy czułam. Miałam wrażenie, że nie kontroluję swojego ciała. Po prostu nie potrafiłam
powstrzymać się od mówienia niedorzeczności. Później, po powrocie do domu gorzko płakałam. W wieku trzydziestu lat wciąż odczuwałam ten sam strach przed porażką, który dokuczał mi w dzieciństwie. Nawet jako dorosła, wykształcona osoba, mająca niemałe doświadczenie w swoim zawodzie, nie potrafiłam w sposób zdecydowany zabrać głosu w dyskusji. Mimo iż wiedziałam, że mam rację, mój głos brzmiał bojaźliwie. Gdy ktoś stanowczym tonem zakwestionował moje zdanie, byłam zbyt sparaliżowana strachem, by zaprezentować zaczerpnięte z własnego doświadczenia fakty i dane, co do których miałam pewność, że są prawdziwe. Przerażały mnie zdecydowane, energiczne osoby. Nie mogłabym wpisać „spieranie się” na listę moich zdolności. Mój głos w dyskusji był bezwzględnie tłamszony przez przeciwnika. Każde wyzwanie sprawiało, że czułam się obnażona i bezbronna.

Cześć, mam na imię Agata, od wielu lat jestem matką, a także babcią. Przez całe moje życie zajmowałam się dziećmi, stąd moje wieloletnie doświadczenie. Chciałabym się tu z wami nim podzielić, zapraszam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

error: Content is protected !!